Po intensywnym zwiedzaniu Bogoty przyszedł czas na zmianę krajobrazu. Żegnamy stolicę i
lecimy do Pereiry, położonej w samym sercu kolumbijskiego regionu kawowego. Już po
wylądowaniu widać, dlaczego ten region nazywany jest krainą „zielonego złota”.
Popołudnie spędzamy wśród kawowych wzgórz. Spacerujemy pomiędzy dojrzewającymi
kawowcami, poznajemy tajniki uprawy i oczywiście degustujemy lokalną kawę. Wszystko to
w otoczeniu zielonych wzgórz i andyjskich krajobrazów, które sprawiają, że trudno się tutaj
nie zatrzymać na dłużej.
Kolejnego dnia rano ruszamy jeepami do Doliny Cocora. To jedno z najbardziej znanych
miejsc w Kolumbii, słynące z palm woskowych, czyli najwyższych palm na świecie. Są one
symbolem kraju i widnieją nawet na banknocie o nominale 100 000 pesos. Niektóre osiągają
wysokość nawet 60 metrów, tworząc krajobraz, który trudno pomylić z jakimkolwiek innym
miejscem.
Wyruszamy na trekking przez dolinę i otaczające ją lasy. Nad naszymi głowami górują
smukłe palmy, a między nimi można dostrzec kolibry, które są najmniejszymi ptakami świata.
To jedno z tych miejsc, które na zdjęciach wygląda imponująco, ale dopiero na żywo
pokazuje swoją prawdziwą skalę.
Po dniu pełnym wrażeń docieramy do Salento, czyli niewielkiego, kolorowego miasteczka
położonego w sercu regionu kawowego. Wieczorny spacer jego uliczkami to doskonała
okazja, by poczuć atmosferę tej części Kolumbii i spokojnie zakończyć kolejny dzień naszej
wyprawy.
Komentarz (0)